TROCHĘ WIĘCEJ NIŻ HOBBY

Ford Mondeo MkIV 2.0 TdCi | Ford grzechu wart?

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Czy średniej klasy Ford jest autem wartym grzechu? Jakie ma wady i zalety? Co z awaryjnością nowoczesnego diesla?

Dzisiaj dzięki uprzejmości Piotra poznajemy jego Forda Mondeo mk 4 z roku 2011 po lifcie i spróbujemy odpowiedzieć na te pytania.

No to ruszamy.

Historia

Mondeo w 1993 roku zastąpiło w ofercie Forda Sierrę. Po 6 latach prac amerykańskich i euroepejskich inżynierów i miliardach wydanych na projekt dolarów producent stworzył od zera zupełnie nowe auto według formuły world car czyli samochodu oferowanego jednocześnie na wielu rynkach dookoła globu. Nawiązuje do tego nazwa modelu – Mondeo to modyfikacja łacińskiego słowa mundus czyli świat. Na rynku amerykańskim samochód sprzedawany był natomiast pod marką Ford Contour i Mercury Mystique.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Konstruktorzy Forda mogli być z siebie zadowoleni. Międzynarodowe jury uznało nowy model Samochodem Roku 1994.

Mondeo pierwszej generacji w Polsce (a w każdym razie na Mazowszu) kojarzone było z obwoźnym kinem z bardzo drogimi biletami. Jako jedno z pierwszych aut było bowiem wykorzystywane przez policję jako cywilny radiowóz wyposażony w wideorejestrator.

W roku 1996 przyszedł czas na zmiany. Mimo pozornie niewielkich zmian i sporego fizycznego podobieństwa Mondeo II z poprzednikiem dzieliło blacharsko jedynie dach i przednie drzwi. Wprowadzono również wiele poprawek z dziedziny bezpieczenstwa.

Na nowy wiek Ford przygotował Mondeo numer 3. Klienci otrzymali nową płytę podłogową, nowy kanciasty wygląd i stylistykę opartą o fordowski New Edge Design z przewijającym się motywem trójkąta.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Czwarte wcielenie średniej klasy Forda z 2006 roku, które będziemy dziś oglądać przyniosło jego całkowite przeformatowanie. Począwszy od nowej filozofii projektowania nazwanej Kinetic Design, przez płytę podłogową zakupioną od Volvo, aż po stworzone we współpracy z koncernem PSA silniki diesla. Marketingową wisienką na torcie towarzyszącą premierze tego auta był jego występ na dużym ekranie. W 21 filmie o przygodach Jamesa Bonda służyło ono samemu agentowi jej królewskiej mości. Co prawda auto pojawia się na ekranie na krótko i bez bondowskich gadżetów, ale w świecie motoryzacji ten fakt został odnotowany.

Być może z powodu tego krótkiego występu w Mondeo kolejnej generacji niektórzy dopatrują się podobieństw w do Astona Martina, kultowego auta najbardziej znanego szpiega świata. I patrząc zwłaszcza na jego przód muszę przyznać, że coś w tym jest.

W marcu 2022 nastąpił zapowiadany wcześniej koniec epoki tego popularnego modelu. Ford zbudował co prawda auto, które mogłoby pełnić rolę jego następcy, ale nie trafi ono do Europy ani Ameryki. Jako podwyższony liftback o nazwie Evos będzie produkowane i oferowane na rynku, na którym koncentruje się w tej chwili cały motoryzacyjny świat. W Chinach.

Wygląd zewnętrzny

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Od początku produkcji każda nowa generacja tego średniej klasy Forda powstawała praktycznie na nowo. W tym wypadku cała gamę nadwoziową oparto o wspomnianą filozofię projektowania Kinetic Design. Co to znaczy? W skrócie tyle, że auto miało wyglądać na dynamiczne i sprawiać wrażenie bycia w ruchu. Na marginesie nie ma chyba producenta samochodów, który nie chciałby żeby jego auta nie były dynamiczne, albo chociaż na takie nie wyglądały.

Mondeo mk 4 jest samochodem masywnym. Sprawia wrażenie bezpiecznego i solidnego. Lifting nadwozia zmienił w nim niewiele. Oznaczał przede wszystkim odświeżony pas przedni, a także zastosowanie ledowych świateł do jazdy dziennej. Patrząc od przodu zauważamy duży grill, który sprawia wrażenie jakby auto łapczywie łapało powietrze. Wysunięte do przodu lampy, mają kształt, który ma podkreślać dynamikę sylwetki. Halogeny i światła do jazdy dziennej z tego samego powodu są umiejscowione nie tyle z przodu co na rogu zderzaka.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Bardzo dobrze czwarte Mondeo prezentuje się z boku. Jest symetryczne i nie razi żadnymi elementami. Uniesiona dolna linia ostatniej szyby nadaje nieco lekkości całej bryle.

Z tyłu najbardziej charakterystyczne są lampy, których projektant zainspirował się zapewne światem przyrody. Przypominają bowiem swoją formą plaster miodu.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Wersja Titanium, taka jaką tu widzimy, ma na sobie trochę chromu. Dotyczy to ramek wokół drzwi, atrap chłodnic, ale przede wszystkim relingów. Wywołuje to zapewne nie przypadkowo skojarzenia z największym konkurentem w segmencie czyli Passatem w pakiecie Highline.

Wnętrze

Ford napracowawszy się nad nowym wyglądem wnętrza, postanowił wykorzystać je w szerokiej gamie modeli. Nic dziwnego, że zaglądając do różnych aut tego producenta ze zbliżonego okresu produkcji nie jesteśmy w pierwszej chwili odnaleźć różnic między Mondeo, Galaxy czy S Maxem. I chociaż można się krzywić na tak daleko idące podobieństwa, to nie zmienia to faktu, że każdy z tych środków jest dobrze zaprojektowany.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Żeby być szczerym w ocenie muszę wspomnieć, że swego czasu pokonywałem Fordem S Maxem tysiące kilometrów, zarówno jako kierowca jak i pasażer, więc w Mondeo od razu poczułem się jak u siebie. Ta sama kierownica, bardzo podobna deska, to samo rozłożenie przycisków. No i bardzo duża wygoda. Nowością jest dla mnie ekran nawigacji w konsoli środkowej i duży wyświetlacz znajdujący się pomiędzy zegarami. Deska jest zrobiona z dobrych, przyjemnych w dotyku materiałów. Srebrne elementy o wyglądzie polerowanego aluminium trochę rozjaśniają wnętrze, ale jest ich mniej niż w wersji przed liftowej. Podobnie jak reszta komponentów one również nie zdradzają oznak zużycia. Fotele są wygodne, brakuje im jednak trochę zakresu regulacji w pionie. Osobiście wolę siedzieć nieco niżej i głębiej.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Jeśli chodzi o wyposażenie chyba nikt nie będzie zawiedziony. Wspomniany duży ekran obsługuje system info-rozrywki i nawigację. Wieloma jego funkcjami możemy sterować z kierownicy. Dla wygody mamy pełną elektrykę szyb i lusterek oraz częściowo elektryczny fotel kierowcy. Na pokładzie jest także automatyczna klimatyzacja. Z drobnych rzeczy, które cieszą w Fordzie znajdziemy podgrzewanie przedniej szyby, a także zamykaną osłonę chłodnicy na zimniejsze dni. Ciekawostką jest automatyczne włączanie obiegu zamkniętego.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Silnik / skrzynia biegów

Po latach otwierania maski kluczykiem, co było typowe dla Fordów z początku XXI wieku, ktoś w końcu uznał ten pomysł za nie trafiony. Żeby dostać się do silnika wystarczy na powrót pociągnąć tradycyjną plastikową dźwignię schowaną we wnętrzu.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Pod maską znajdujemy efekt współpracy Forda z francuskim koncernem PSA w postaci 2 litrowego TDCi o mocy 140 KM i 320 Nm. Właściciel za pomocą chiptuningu podniósł te wartości do 178 KM i 410 Nm.

Silnik już w seryjnej wersji całkiem dobrze radzi sobie z autem. Jak na turbodiesla przystało jak ryba w wodzie czuje się w zakresie obrotów od chwili włączenia się turbiny do mniej więcej osiągnięcia maksymalnego momentu obrotowego. Żeby sprawnie się rozpędzać i nie tracić impetu producent wyposażył nas w 6 biegową skrzynię biegów, przy czym 6-tka jest biegiem typowo autostradowym.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Spalanie w mieście waha się między 7 a 8, litrów na 100km, na trasie można zejść nawet do 6 litrów.

Jazda

Mondeo zawieszone jest z przodu na kolumnach McPhersona, z tyłu zastosowano rozwiązanie wielowahaczowe. Ford co najmniej od czasów Focusa udowadnia, że potrafi skonstruować dobrze prowadzące się samochody. Reprezentant klasy średniej zestrojony jest komfortowo i stosunkowo miękko. Co ciekawe, posiada jeszcze hydrauliczny układ wspomagania kierownicy i to zdecydowanie czuć. Kręcenie kółkiem na postoju nie jest może tak łatwe jak przy elektryku, ale w czasie jazdy odczuwanie pozycji kół jest znacznie wyraźniejsze, a to przekłada się na precyzję prowadzenia.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Auto przyspiesza bardzo ochoczo. Trudno mi ocenić, jaka jest odczuwalna różnica między serią a poprawionym elektronicznie silnikiem, ale ten bawi się z nadwoziem Forda bez wysiłku. Z powodu jego specyfiki i stosunkowo wąskiego zakresu przydatnych obrotów (jak to w dieslu) idealnie sprawdziłaby się tutaj dwusprzęgłowa skrzynia automatyczna, która występowała w tych modelach. Niestety jej usterkowość przyćmiewa jej zalety. Zamiast tego mamy 6 biegowy manual. Jest on przyjazny w obsłudze, a biegi z przyjemnym oporem wskakują na swoje miejsca. W zmianie przełożeń do przodu tzn. na trójkę i na piątkę bardzo pomaga spłaszczona gałka, którą wystarczy lekko pchnąć, żeby znalazła swój właściwy tor. Gdybym miał się do czegoś przyczepić to drogi prowadzenia dźwigni mogłyby być nieco krótsze.

Serwis i usterki

Dosyć znanym problemem jaki pojawiał się w początkowych latach produkcji tego silnika było występowanie w paliwie opiłków metalu pochodzących z pompy paliwowej. Radzono sobie z tym na różne sposoby montując nawet magnesy, które owe opiłki miały odławiać. Problemy te dotyczyły osprzętu marki Delphi. Inne stosowane tutaj układy paliwowe firm VDO czy Siemens były wolne od tego typu wad. Na przestrzeni lat poprawiono w końcu również jakość materiałów z jakich wykonane były wadliwe wcześniej elementy.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Jak można się przekonać na przykładzie auta Piotrka zadbane Mondeo potrafi odwdzięczyć się bezawaryjnością. Musimy jednak pamiętać o odpowiedniej eksploatacji z wykorzystaniem dobrej jakości filtrów i tankować sprawdzone paliwa.

To konkretne auto pokonało u obecnego właściciela ponad 70 tys. km odwiedzając po drodze Albanię, Bułgarię czy Chorwację. Przez cały ten okres wymienione zostało tylko sprzęgiełko alternatora. Poza tym trzeba było zadbać jedynie o materiały eksploatacyjne takie jak tarcze, klocki oraz filtry i olej w silniku zastępowany nowym co 15 tys. km.

Auto mimo wskazań przebiegu zbliżających się do liczby 240 posiada jeszcze oryginalne zawieszenie, a także sprzęgło, turbo czy wtryski.

Z tym silnikiem występuje koło dwumasowe. Piotrek mimo podniesienia mocy w swoim aucie nie musiał go jeszcze wymieniać. Jak to bywa w nowoczesnym dieslu będziemy musieli zmierzyć się za to z wypalaniem filtra DPF.

Zasilanie oparte jest o wtryskiwacze piezoelektryczne, co oznacza, że w przypadku problemów z nimi regeneracja nie będzie już możliwa. Pozostaje wymiana na fabrycznie nowe części, albo sprawdzone używki.

ford mondeo 2.0 tdci mk 4

Rozrząd tego motoru napędzany jest paskiem, o jego wymianę trzeba zadbać co 200 tys. km lub co 10 lat. Według uznania i po sprawdzeniu stopnia jego zużycia wymienia się natomiast łańcuch, który łączy wałki rozrządu.

Podsumowanie

Ford, którego niektórzy złośliwcy ośmieszają w nieśmiesznej rymowance okazuje się bardzo solidnym kawałkiem samochodu. Jest wygodny, przyjemny w jeździe, stosunkowo niedrogi w utrzymaniu i sprawdza się idealnie jako samochód rodzinny na dalsze wypady. Wygląda przy tym całkiem nieźle, co z pewnością mogłyby podkreślić odpowiednio dobrane koła np. typowe fordowskie igreki. Chyba muszę podsunąć tą myśl właścicielowi.

A jak prezentuje się Mondeo na filmie możecie sprawdzić tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *