
Co działo się na XVII zlocie Mercedesem po Wiśle Classic Days. Jakie auta można było zobaczyć w Płocku?Jakie atrakcje przygotowano dla uczestników. Zapraszam

Na XVII edycję uznanego już wśród fanów pojazdów z gwiazdą na masce wydarzenia pod nazwą Mercedesem po Wiśle Classic Days z pewnością warto było czekać. Pandemiczne perturbacje spowodowały przerwę w organizowaniu tej imprezy. Na szczęście w tym roku wszystko wróciło do normy – uczestnicy dopisali. Widzowie pojawili się licznie, żeby podziwiać ponad 80 klasycznych aut, a fantastyczna pogoda postawiła kropkę nad „i”.

Pierwsze załogi zjechały do Płocka już w piątek wieczorem, by wziąć udział w tradycyjnym rejsie po Wiśle na pokładzie statku Marianna. Jednak obserwowanie urokliwej panoramy miasta przy świetle zachodzącego słońca było dopiero preludium do tego co miało dziać się następnego dnia.

W sobotę uczestnicy pojawili się pod nowym salonem Mercedesa grupy Auto Forum. Tam czekali na nich przedstawiciele firmy i organizatora, którzy rozdzielali okolicznościowe gadżety i prezentowali nowe elektryczne pojazdy marki, a na koniec zapewnili wrażenia z gatunku tych odlotowych. Dzięki uprzejmości dealera, który udostępnił gościom śmigłowiec, można było obejrzeć parking pełen klasycznych mercedesów również z lotu ptaka.

Następnie kawalkada samochodów ruszyła pod płocki Ratusz, żeby po zaparkowaniu na skąpanej w słońcu płycie rynku cieszyć oczy licznych odwiedzających go płocczan i przyjezdnych gości. Komandor rajdu Maciej Kulas w towarzystwie dyrektor Mercedes Benz Auto Forum Beaty Jędrzejczyk i prezydenta miasta Andrzeja Nowakowskiego – w tym momencie oficjalnie rozpoczął XVII zlot Mercedesem po Wiśle.

Trudno opisać wszystkie auta, które pojawiły się na rynku. W każdym razie ich różnorodność była imponująca. Obok pieczołowicie odrestaurowanych przedwojennych modeli stały samochody z lat 50-tych i 60-tych, a także najnowsze klasyki zaliczane do kategorii youngtimerów.

Myślę, że nikt nie mógł czuć się zawiedziony. Zresztą… wystarczy popatrzeć.
Zgodnie z planem, po głównej części zlotu, uczestnicy udali się na uroczystą kolację, na której wszystkim załogom rozdano pamiątkowe statuetki.
Jeśli jesteście posiadaczami klasycznego Mercedesa i nie braliście jeszcze udziału w Mercedesem po Wiśle, rozważcie wpisanie tej imprezy do swojego przyszłorocznego kalendarza. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni.





































