TROCHĘ WIĘCEJ NIŻ HOBBY

Audi A4 B6 | Być jak Adam Małysz

Czy po 20 latach Audi A4 to ciągle dobry samochód? Jak często odwiedza się takim autem serwis? Co w nim najbardziej irytuje? Oraz czy Adam Małysz faktycznie używał swojego A4 wygranego w konkursie 4 skoczni ?

Dzisiaj przyjrzymy się Audi A4 B6 czyli autu, które swego czasu regularnie okupowało najwyższe miejsca list motoryzacyjnych marzeń Polaków, dając się na nich prześcignąć jedynie Passatowi B5.

audi a4 b6 o zachodzie słońca

A na początek krótka lekcja historii.

Druga generacja Audi A4 o symbolu B6, pojawiła się na świecie wraz z nastaniem nowego millenium i była następcą bardzo popularnej pierwszej wersji czyli modelu B5.

Rok po rozpoczęciu produkcji do sprzedaży weszła wersja kombi, a później kabriolet, który zastąpił bezdasznika zbudowanego jeszcze na bazie Audi 80 generacji B4.

Pod maski trafiła cała bateria silników. Przede wszystkim otoczone kultem jednostki 1.9 TDI w kilku wersjach mocy, a także większe diesle o pojemności 2.5, o których dawni użytkownicy ze względu na awaryjność i drogie naprawy chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć. Opcje benzynowe zaczynały się od najsłabszego 1.6, przez bardzo udane 1.8 turbo w kilku wersjach mocy, po dwa 2 litrowe 4-cylindrowce oraz V szóstki – zapożyczoną z większego A6 2.4., a także 3 litrową o mocy 220 KM. I chociaż mokrym snem każdego Polaka marzącego o A4 był 1.9 TDI w wersji 130 konnej, to prawdziwą perełką w tej gamie był kompletnie oderwany od całej reszty silnik V8 o pojemności aż 4.2 litra, który trafił do legendarnych wersji S4 i napędzał je tabunem swoich 344 KM.

audi a4 b6 wieczorem w mieście

Aluminiowe zawieszenie Aczwórki było rozwiązaniem trochę słodko gorzkim, bo z jednej strony świetne prowadzenie, komfort jazdy, a do tego niska maska nieresorowana, ale z drugiej to wielowahaczowe dzieło niemieckiej inżynierii składało się z bardzo drogich elementów, które na polskich drogach zużywały się jakby szybciej niż na zachodnich gładkich asfaltach.

W wyposażeniu właściwie wszystko co było wtedy na topie, z systemem climatronic, xenonami, skórzaną tapicerką i tradycyjnie dla Audi, wysokiej jakości wykończeniem środka.

Skrzynie biegów to bardzo dobre 5 i 6 biegowe manuale. Jeśli chodzi o automaty, Audi wykonało w tym modelu spektakularny strzał w stopę zastępując bardzo dobrą skrzynię Tiptronic z możliwością sekwencyjnej zmiany biegów, przekładnią Multitronic, która była bezstopniową techniczną porażką, głównie ze względu na wadliwa elektronikę, ale co najgorsze z powodu swej bezstopniowości właśnie powodowała, że przyspieszające Audi przypominało dźwiękiem ruszający z przystanku tramwaj. Jednostajna, narastająca, wyjąca nuda.

chromowane lusterko audi a4 b6

Aczwórka którą nabyłem drogą kupna pochodzi z roku 2002, a więc jest już całkiem pełnoletnia. Z tego powodu nie wybrałem żadnego z silników diesla, bo chociaż były świetne, to nagromadzenie problemów serwisowych związanych z dużymi przebiegami mogłoby postawić pod znakiem zapytania ekonomiczny sens kupna takiego samochodu. Taaak, wiem, że wasz ojciec, brat, szwagier, sąsiad (niepotrzebne skreslić) przejechał z takim silnikiem 2 miliony kilometrów i zdaje się on być ledwie dotarty, ale nic nie poradzę na to, że ceny regeneracji wtrysków, turbin i pomp skutecznie mnie do tej magii o nazwie TDI zniechęcają.

Dlatego zdecydowałem się na 2 litrowe ALT o mocy 130 KM, które zostało przerobione na klasyczną polską hybrydę czyli napęd benzyna+ gaz. Ale o silniku za chwilę, zacznijmy od tego co widać na zewnątrz.

NADWOZIE

Bryła Aczwórki została nakreślona bez fajerwerków, ktoś może powiedzieć że jest nudna i nie za bardzo będę miał ochotę się z tym kłócić. Moim zdaniem kombi wygląda trochę ciekawiej no i jest zdecydowanie bardziej praktyczne. Nie jest to duży samochód, co może być zaletą w mieście, ale pakowność i poczucie swobody w środku trochę na tym cierpi, chociaż przewiezienie czegoś takiego jak kosiarka nie jest problemem.

tył audi a4 b6 kombi

Największą natomiast zaletą nadwozia A4 podobnie jak poprzedników jest ocynkowanie elementów blacharskich co być może nie czyni ich wiecznymi, ale pozwala spokojniej przeżywać śnieżne polskie zimy z przesolonymi drogami.

SILNIK

Jak już wspomniałem 2 litrowe ALT napędzane jest benzyną i gazem. Ma 130 KM, ale w żaden sposób nie da się tego porównać ze 130 koniami dostępnymi w dieslu, bo różnica w dynamice jazdy, przede wszystkim z powodu innego momentu obrotowego jest kolosalna. Ta moc w benzynowym silniku oznacza spokojne przemieszczanie się z uważnym wybieraniem miejsc wyprzedzania tirów na trasie, bo jeśli wolnego miejsca zabraknie to szybka redukcja i pięta w podłodze też nie wystarczą. Nawet na samej benzynie.

deska rozdzielcza audi a4 b6

Spalanie waha się w granicach 8-10 litrów benzyny i 10-14 litrów gazu w zależności od typu pokonywanej trasy i częstotliwości wciskania wspomnianej pięty w podłogę. To jeśli chodzi o paliwa natomiast spalanie oleju.. no cóż, typowy Mirek handlarz na pytanie czy ten silnik bierze olej odpowiedziałby pewnie: panie, bierze, a co ma dawać? A ja powiem tylko dyplomatycznie, że posiadanie pod ręką, albo wożenie ze sobą zapasowej butelki z olejem nie będzie złym pomysłem.

Skrzyni biegów używa się z przyjemnością, poszczególne przełożenia wskakują na swoje miejsca miękko i pewnie, a sam lewarek leży w ręku jak trzeba. Niestety całą zabawę psuje najbardziej irytujący element w całym aucie, tzn. wysoko biorące sprzęgło. Oczywiście pierwszą myślą w takiej sytuacji jest wymiana całego mechanizmu, ale jak czytam i słyszę tu i ówdzie wcale nie gwarantuje to sukcesu i po jakimś czasie problem powraca, na co bardziej pogodzeni z losem użytkownicy stwierdzają: ten typ tak ma.

ZAWIESZENIE

Zawsze uważałem, że pośród aut z tego okresu nic nie prowadziło się równie dobrze jak zadbane BMW, ale trzeba przyznać, że Audi przyjemnie zaskakuje. Zawieszenie jest komfortowe, ale nie pływające, odpowiednio sprężyste i dające duża pewność z prowadzenia, zwłaszcza w zakrętach. Udało mi się kupić egzemplarz, w którym hasło „nie stuka nie puka” nie było tylko ogłoszeniowym żartem i na razie pod spód auta nie ma potrzeby zaglądać.

audi a4 b6 z tyłu

WNĘTRZE

O środku auta można powiedzieć eufemistycznie, że jest szyte na miarę, dopasowane, albo przytulne, ale po prostu jest w nim trochę ciasno. Pozycja za kierownicą jest wygodna i taka jak lubię tzn. z możliwością niskiego ustawienia fotela i pełnego dopasowania kolumny kierownicy w obu płaszczyznach. Lewarek biegów jest tuz pod ręka, a łokcie można swobodnie oprzeć po obu stronach siedzenia. Szkoda, że przy zaciąganiu ręcznego trzeba podnosić środkowy podłokietnik. Materiały tapicerskie nie rzucają na kolana, ale wszystko jest dobrze spasowane jak na Audi przystało i nie licząc podrapanych plastików, które są zmorą grupy VW, można uznać, że środek dobrze przetrwał te 20 lat.

dźwignia biegów audi a4 b6

DROBIAZGI

Kupując to auto byłem świadomy, że jest w nim do poprawy kilka szczegółów. Tak o nich wtedy myślałem. Właściwie to dzisiaj trzeba to nazwać tak samo, ale mnogość tych szczegółów spowodowała, że prosty serwis po zakupie zamienił się w żmudną walkę z materią. Kiedy zostawiałem samochód u kolegi z prośbą o przejrzenie kilku rzeczy nie spodziewałem się, że następnego dnia dostanę zdjęcie mojego auta rozebranego prawie do połowy.

I tak ze stosunkowo prostej wymiany pakietu startowego zawierającego paski i płyny zrobił się bieg z przeszkodami. Zaczęło się od wymiany brudnego zbiorniczka i oczyszczenia układu chłodzącego, przy tej okazji pojawiły się tez nowe węże, które zastąpiły te lekko zmęczone. Nadgryziony zębem czasu i to wcale nie w przenośni, okazał się napinacz paska rozrządu. Następnie trzeba było okiełznać kolorowe spaghetti przewodów elektrycznych, które nie pozwalały otwierać się szybom, a potem to już z górki bo tak: nowy siłownik otwierania klapy bagażnika, klejenie nieszczelnej lampy, nowy trzeci stop, naprawa klaksonu, naprawa listwy podświetlającej tylną tablicę rejestracyjną, a kiedy już wszystko zmierzało do szczęśliwego końca, zbiesić postanowił się system spryskiwania szyb. Na początek ciśnienia nie wytrzymał zbiorniczek płynu, który zaczął cieknąć. Nie pomogła wymiana podejrzanej o dywersję małej okrągłej uszczelki, bo za chwilę poddała się również podłączona do tego wszystkiego pompka, a kiedy całość była już z powrotem złożona okazało się, że również same dysze od spryskiwaczy były złe, a to co doprowadzało do nich płyn…też było złe….

chromowane lusterko audi a4 b6

Na koniec bardziej ze względów estetycznych niż faktycznej potrzeby postanowiłem dopasować kolorystycznie czarny zderzak do reszty nadwozia i pomalowałem go w okolicznościach cokolwiek amatorskich i przy świetle mniej niż wystarczającym. Ale kiedy ciemna noc ustąpiła słonecznemu rankowi okazało się, że efekt jest całkiem zadowalający.

A żeby postawić kropkę nad „i” z okazji zbliżającej się wiosny Audi dostało komplet 17 calowych kół i 4 nowiutkie kapcie o szerokości 225 mm. Miałem pewne obawy przed tym krokiem bo pamiętałem Audi 80, którym kiedyś jeździłem na podobnie szerokich oponach, które zaprowadzone na drogę pofałdowaną koleinami zaczynało żyć własnym życiem i miotało kierownicą na lewo i prawo jak opętane. Tutaj na szczęście nic takiego się nie dzieje, minusów właściwie brak, a samochód jeszcze lepiej klei się do asfaltu.

Żeby zamknąć temat awaryjności trzeba jeszcze dodać, co zepsuło się w ciągu kolejnych kilku miesięcy. A były to 3 rzeczy:

Po pierwsze alternator, który pozbawił akumulator ładowania, ale za to zapewnił mi bardzo intensywny trening siłowy w środku miasta przy spychaniu auta na stację benzynową.

Przy okazji z tego miejsca chciałem serdecznie podziękować wszystkim przechodniom, którzy wtedy z zaciekawieniem w oczach i rękami w kieszeniach przyglądali się moim desperackim zmaganiom...

Druga rzecz, która się zepsuła to czujnik temperatury silnika, który spowodował bardzo utrudnione odpalanie rano, dając informację, że motor jest już rozgrzany, kiedy tymczasem budził się on dopiero do życia potrzebując większej dawki paliwa.

I trzecia sprawa – wymiany wymagał żarnik xenonów, który świecił już prawie na fioletowo i coraz częściej gasł. Pojawiły się więc 2 nowe sztuki po jednej na stronę, oraz nowa przetwornica napięcia.

Podsumowując: na pytanie czy Audi A4 B6 jest samochodem awaryjnym musicie odpowiedzieć sobie sami. Jeśli wierzyć licznikowi Aczwórka przejechała do tej pory 250 000 km. Ale nawet zakładając że ten przebieg jest w rzeczywistości większy to i tak po raz kolejny potwierdza się tu stara prawda, że używane auto jest tak dobre jak jego poprzedni właściciele. Gdyby usterki, które się tu przydarzyły były usuwane na bieżąco, ich naprawa nie byłaby tak upierdliwa w momencie kiedy wszystkie zbiegły się w jednym czasie. Użytkowałem auta i mniej, i bardziej awaryjne. Audi plasuje się w tym zestawieniu gdzieś pośrodku, co w kontekście jego wieku jest moim zdaniem akceptowalne.

audi a4 b6 o zachodzie słońca

MAŁYSZ

A na koniec odpowiedź na niesamowicie ważkie pytanie – czy Adam Małysz faktycznie jeździł Aczwórką wygraną w Konkursie 4 skoczni?

adam małysz wygrywa audi a4 b6 w konkursie 4 skoczni
kadr z filmu TVPSport, źródło YouTube.

Dla przypomnienia: na przełomie roku 2000 i 2001 nasz Orzeł z Wisły dokonał historycznego sportowo wyczynu. Pokonując silną konkurencję skoczków wygrał prestiżowy konkurs 4 skoczni wygrywając nie tylko nagrody pieniężne, ale również ufundowane przez organizatorów nowiutkie Audi A4 B6, które kusiło zawodników przez cały konkurs stojąc dumnie na rampie obok skoczni. Od tego momentu ten model Audi w Polsce określany był Małyszem.

Ale czy auto z rampy trafiło do Polski?

adam małysz w wygranym audi a4 b6

Otóż nie. Okazuje się, że samochód wystawiony wtedy jako nagroda był jak to określił sam Adam Małysz „atrapą”, prawdopodobnie jakimś przedprodukcyjnym egzemplarzem, który nie miał nawet… silnika. Właściwe auto miało być dopiero zamówione, ale ostatecznie z powodu wysokich opłat celnych jakie nasz skoczek musiałby ponieść przy sprowadzeniu go do kraju, Małysz postanowił sprzedać Audi – nagrodę za granicą, a sobie kupić inne A4, już z polskiego salonu, które jak się później okazało było pierwszą A4 B6 sprzedaną w Polsce.

Jeśli wolicie zobaczyć to o czym tu przeczytaliście z dodatkowymi zdjęciami mojej A4 to zapraszam do video umieszczonego na dole.

A jeśli chcecie sprawdzić jak wygląda jazda taką A4 B6 z perspektywy kierowcy to kliknijcie w ten film poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *